Jak feniks z popiołów – czyli moja droga w projekcie „Pracownia.”

Opowieść uczestnika Ścieżki dla Osób z Niepełnosprawnościami, Mateusza Matiego Skóry.

Moja historia zaczyna się pod koniec sierpnia 2020 roku. Lato było naprawdę udane – dziewczyna z którą byłem od dwóch miesięcy, wyjazdy z przyjaciółmi, brak obostrzeń, piękna pogoda. Wydawało mi się wtedy, że mam wszystko, oprócz pracy. Postanowiłem zatem udać się do Centrum Integracji w Gdyni, by tam uzyskać pomoc w jej znalezieniu. Wtedy nie sądziłem jeszcze, że za około trzy tygodnie moja własna bajka się skończy i wszystko runie jak domek z kart. Za sprawą nieprzychylnych mi osób, moja dziewczyna ze mną zerwała. Piękne lato zamieniło się w ponurą jesień, a wyjazdy się zakończyły, bo rozpoczął się kolejny „lockdown”. Byłem załamany, straciłem sens życia, wszystko widziałem w ciemnych barwach i nie wiedziałem co dalej mam robić. Żyłem z dnia na dzień, nie wychodząc z domu i marnując czas. Pytałem sam siebie: „Dlaczego mnie to wszystko spotkało? Dlaczego to wszystko co było dla mnie tak istotne, nagle zniknęło bez wyraźnej przyczyny…”

Jednak, nim mój kryzys się rozpoczął zapisałem się przecież do projektu „Pracownia” w Integracji. Mimo braku sił postanowiłem zawalczyć o siebie i swoją lepszą przyszłość. Wtedy co prawda wydawało mi się, że nie mam prawie nic, ale przecież nie chciałem usiąść w kącie i rozpaść się na kawałki. Z początku nie skupiałem się na jak najszybszym szukaniu pracy, bo nie miałem na to ani sił, ani tym bardziej motywacji. Potrzebowałem przede wszystkim spotkań z ludźmi oraz powodu do wyjścia z domu. To dała mi nowo powstała grupa „Brygada Anty Kryzys” (realizowana w ramach projektu finansowanego z Budżetu Miasta Gdyni, w ramach projektu dla osób z niepełnosprawnością, z doświadczeniem kryzysu psychicznego – przyp.red.). Ludzie którzy przechodzili swoje prywatne, życiowe załamanie, lecz tak jak ja próbowali z nim walczyć, dawali mi poczucie, że nie jestem sam, że moje problemy nie są jedynymi na świecie. Dyskusje, wymiany poglądów, własne sposoby patrzenia na rzeczywistość – to do dzisiaj daje mi wiele radości, uczy podejścia i pokory do życia, a także szacunku do drugiego człowieka. Jednak kryzys nie zniknął jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wciąż męczyły mnie wspomnienia i sytuacje z przeszłości. Chyba najgorsze były noce, w których zostawałem sam na sam z własnymi myślami i ciągłym pytaniem „Dlaczego”?

Moi przełomem, według mnie była jedna z pierwszych konsultacji z Dagmarą Gimenez (doradca socjalny w projekcie „System aktywizacji społeczno-zawodowej w Gdyni” – przyp. red.) – jedną z osób które prowadziły i wciąż prowadzą mnie w projekcie. Na tym spotkaniu musiałem opowiedzieć o swojej historii i stanąć naprzeciw swoim emocjom. Było to bardzo ciężkie, ale dziś wiem jak bardzo potrzebne. Zdałem sobie sprawę ile we mnie jest bólu, żalu, wściekłości, smutku z powodu tego co mnie spotkało i jak pewni ludzie mnie potraktowali. Teraz wiem, że był to mój moment graniczny. Mimo tego, że wciąż nie było łatwo, wiedziałem już, że się nie poddam.

Oprócz spotkań z grupą miałem możliwość skorzystać z pomocy psychologa, dietetyka czy fizjoterapeuty, a także z pomocą Pani Aleksandry – doradcy zawodowego, zacząłem wchodzić na ścieżkę poszukiwania stażu/pracy. Kolejnym krokiem mojej aktywizacji było pójście na szkolenie z podstaw grafiki komputerowej. Jako że było to ściśle związane z moją wcześniejszą pracą uznałem, że dobrze będzie przypomnieć sobie te podstawy i poszerzyć swoje kompetencje. Kolejne tygodnie mijały mi na rozwijaniu się społecznie i zawodowo. Każde kolejne spotkanie w grupie, każda kolejna konsultacja, szkolenie, ćwiczenie różnych umiejętności sprawiały, że moja zdrowa pewność siebie rosła z dnia na dzień. Zacząłem zauważać także, że dzieląc się moim doświadczeniem i spojrzeniem na życie z innymi, którzy być może są dopiero na początku swojej drogi do wyjścia z kryzysu, sprawia mi wielką satysfakcję. Zawsze chciałem wspierać osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnościami, a teraz los dawał mi taką możliwość. Nie czuję się przy tym jakimś „coachem” czy wzorem do naśladowania. Ja również czerpię wiele, z opowieści i historii ludzi którzy wraz ze mną uczestniczą w projekcie i za wiele jestem im wdzięczny. To daje mi nowe, świeże spojrzenie oraz uczy pokory wobec życia.

Z końcem lutego 2021 roku, pojawiła się szansa rozpoczęcia stażu na stanowisku pracownika biurowego w szkole prawa jazdy. Nie pracowałem ponad rok, więc mimo lekkiego strachu zdecydowałem się podjąć kolejne wyzwanie w moim życiu. Mimo, że atmosfera w pracy była i jest bardzo pozytywna, pierwsze dwa tygodnie były ciężkie. Po pierwsze musiałem przestawić się z ciągłego wolnego, na pracę od poniedziałku do piątku w stałych godzinach. Po drugie nie sądziłem, że w szkole jazdy jest tyle koniecznych obowiązków do wypełnienia. Jednak każdy wieczór gdy wracam zmęczony do domu, daje mi ogromne poczucie satysfakcji i sensu.

Gdyby ktoś powiedział mi kilka miesięcy temu jak dobrze będę się dziś czuł, po prostu bym nie uwierzył. Aktualnie pracuję, wciąż uczestniczę w spotkaniach naszej „Brygady”, chcę rozwijać się i udzielać w różnych miejscach dla osób niepełnosprawnych oraz tych którzy jeszcze nie poradzili sobie ze swoimi problemami. Marzę w przyszłości by zostać Asystentem Zdrowienia. Kiedyś miałem mnóstwo wolnego czasu lecz ciągle szukałem usprawiedliwień dlaczego nie dbam o siebie i swoje życie. Dziś działam dużo bardziej aktywnie, ale dalej chcę robić jeszcze więcej.

Pragnę bardzo podziękować Dagmarze Gimenez, Michałowi Hajdyła, Ingrid Hintz – Nowosad, paniom: Monice Merkel, Aleksandrze Mionskowskiej, Annie Dobkowskiej, wszystkim specjalistom współpracującym z Centrum Integracji, uczestnikom projektu „Pracownia” oraz grupy wsparcia „Brygada Anty Kryzys”, a także każdemu, który dołożył swoją małą cegiełkę do stanu szczęścia i wewnętrznej siły w których dziś się znajduję. To prawda – ja przeszedłem i przechodzę przez wszystkie drzwi na mej drodze, ale to Wy mi je pokazaliście, a także sposoby jak przez nie przejść.

Cały ten czas dał mi przeświadczenie, że możemy swoje porażki i kryzysy przekuć w zwycięstwa. Na początek czasami wystarczy tylko powiedzieć sobie jedno, piękne: „Tak! Chcę…” – Mateusz Mati Skóra/11.04.2021

Zdjęcie przedstawia młodego mężczyznę stojącego pomiędzy dwoma biurkami.

Droga Użytkowniczko, Drogi Użytkowniku portalu internetowego www.aktywizacjawgdyni.pl

Uprzejmie informujemy, że od 25 maja 2018 r. obowiązuje tzw. RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. Nowe prawo wprowadza zmiany w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych.

Szczegółowe zapisy znajdziesz w nowej polityce prywatności portalu internetowego www.aktywizacjawgdyni.pl. Jednocześnie informujemy, że Państwa dane są przetwarzane w sposób bezpieczny, z należytą starannością i zgodnie z obowiązującymi przepisami.